Alishia
Dziewczyny były bardzo podekscytowane kiedy wysiadłyśmy z taksówki lecz kiedy zobaczyły nasz nowy dom zabrakło im słów.Nie ma co się im dziwić.Moi rodzice uwielbiali mieć wszystko najlepsze więc gdy zginęli w wypadku samochodowym wszystko co mi po nich zostało to ten olbrzymi dom.Nigdy nie mieli dla mnie czasu i zostawiali mnie z opiekunką,która nie przepadała za mną.Głodziła mnie i czasami nawet biła.Przerażała mnie a rodzice o niczym nie wiedzieli.Postawiłam jej się dopiero w wieku 11 lat.Od tej pory nie boje się niczego i nikogo.
Emily szturchnęła mnie lekko w ramię bym wzięła swoje walizki,które nie wiedzieć kiedy stały pod moimi stopami.
Pociągnęłam za sobą dwie torby,które były ciężkie jak bym nie wiadomo co w nie spakowała.Czując płaskie kamienie,czasami mniej lub bardziej równe przypomniało mi się moje dzieciństwo.
Samotne wracanie do domu ze szkoły,samotne zabawy w ogródku,płacz...To jedyne co pamiętałam.
Spojrzałam na uśmiechnięte buzie moich przyjaciółek i wszystkie wspomnienia zniknęły z mojej głowy jak by nigdy ich nie było.
Stojąc na schodku,macałam kieszenie swoich spodni w poszukiwaniu kluczy.Kiedy w końcu je znalazłam przekręciłam klucz w zamku i pchnęłam jasne drzwi.
Do moich nozdrzy dotarł zapach perfum mamy tak,że przez chwile myślałam,że nadal tam była.
Odłożyłam klucze na półeczkę i szybkim ruchem zdjęłam Vansy z nóg.
Emily i Alex już biegały po domu śmiejąc się od ucha do ucha.
Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze.
Z mojego koka wyswobodziło się parę niesfornych kosmyków,które odgarnęłam z twarzy.Próbowałam wygiąć swoje usta w coś w podobie uśmiechu jednak nie do końca mi to wychodziło.
Z obojętnym wyrazem twarzy poszłam do jasnej kuchni gdzie były moje przyjaciółki.
Jedyne co przyszło mi na myśl to słowo:
"Wróciłam."
Super się zapowiada *.* Zapraszam do mnie : http://jagodowa-niespodzianka.blogspot.com/ :D
OdpowiedzUsuń